gdyniaorłowo

  • To nie jest typowy początek października. Po leniwie ciepłym lecie jesienna sobota przypominała bardziej wakacyjny weekend. Zachęceni słońcem i południowym wiatrem wybraliśmy się z P. do Orłowa. Ze Śródmieścia przez Redłowo bulwarem i dalej plażą – ależ ja lubię tę trasę. P. trochę zachowawczo omijał brzeg i szedł po suchym ale
    Czytaj...
  • Od dziecka je uwielbiam. Łączą porty nad zatoką i od lat są niestety tylko atrakcją turystyczną. Ich transportowy potencjał jest nie wykorzystany, a ceny biletów zaporowe w kontekście codziennych podróży…  
    Czytaj...
  • Jest najmłodsza z całej trójki, przy hanzeatyckim Gdańsku i modnym Sopocie wydaje się czasem niedojrzałą nastolatką. To niespełna stuletnie miasto jak głosi jego slogan reklamowy powstało z morza i z marzeń. I tak rzeczywiście jest… Wybierając się na Polskie wybrzeże często omijamy Gdynię jako miasto pozbawione dłuższej historii,
    Czytaj...
  • Sanatorium przy ulicy Zacisznej, opuszczone czy zapomniane, ukrywa pod maską porzucenia swoje piękno i dawny blask. Nie słychać kuracjuszy, nie pachnie obiadem. Szumi wiatr, przez wnęki okien można dostrzec morze. Jest graffiti i nic… Można jednak usiąść na skraju Orłowskiego klifu, można przymknąć oczy, a wtedy zobaczycie Panią
    Czytaj...
  • Trolejbusy w Gdyni, tworzą tkankę miasta. Niskopodłogowe i zrywne, są transportowym dobrodziejstwem, szczególnie dla starszych osób. W tym kursie wszyscy pasażerowie oprócz Pani kierującej i mnie, mieli kule. Najbardziej lubię linię 23. Trolejbusy o tym numerze zabierają pierwszych pasażerów z pętli Kacze Buki, następni dosiadają się
    Czytaj...